r1r6.pl

Świętokrzyskie: Trasy motocyklowe, które musisz przejechać!

Norbert Nowak

Norbert Nowak

16 listopada 2025

Świętokrzyskie: Trasy motocyklowe, które musisz przejechać!

Spis treści

Witajcie, motocyklowi bracia i siostry! Jeśli szukacie miejsca, gdzie kręte drogi splatają się z historią, a widoki zapierają dech w piersiach, to ten artykuł jest dla Was. Świętokrzyskie czeka, by odkryć je na dwóch kółkach, oferując niezapomniane wrażenia i trasy, które na długo zostaną w pamięci.

Świętokrzyskie: Odkryj najlepsze trasy motocyklowe pełne przygód i zapierających dech widoków

  • Województwo świętokrzyskie oferuje zróżnicowane trasy motocyklowe z dobrymi nawierzchniami.
  • Region obfituje w zamki (Chęciny, Krzyżtopór), góry (Święty Krzyż, Łysica) i historyczne miasta (Sandomierz).
  • Atrakcje przyrodnicze to m.in. Jaskinia Raj, Góry Pieprzowe oraz malownicze zalewy (Chańcza, Cedzyna).
  • Wiele bocznych dróg, zwłaszcza w Górach Świętokrzyskich, posiada nową, równą nawierzchnię, idealną dla motocyklistów.
  • Najlepszy czas na motocyklowe wyprawy to wiosna i lato, zapewniające stabilną pogodę i piękne krajobrazy.
  • Dostępne są gotowe propozycje tras i pętli, ułatwiające planowanie jedno- lub kilkudniowych wyjazdów.

Motocyklista na krętej drodze w górach świętokrzyskich

Dlaczego Świętokrzyskie to idealny kierunek na motocyklowy weekend

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego niektóre regiony Polski są oblegane przez motocyklistów, a inne, równie piękne i oferujące fantastyczne drogi, pozostają nieco w cieniu? Świętokrzyskie to dla mnie właśnie taki ukryty skarb na mapie Polski. To miejsce, gdzie historia splata się z naturą w tak harmonijny sposób, że każda przejażdżka staje się podróżą w czasie i przestrzeni. Kręte drogi, malownicze krajobrazy, zamki pamiętające królów i legendy szepczące z każdego wzgórza to wszystko czeka na Was, by odkryć je na dwóch kółkach. Przygotujcie się na to, że ten region Was zaskoczy i skradnie kawałek motocyklowego serca.

Zapomniany klejnot na motocyklowej mapie Polski

Przyznajmy szczerze, kiedy myślimy o motocyklowych wyprawach w Polsce, często na myśl przychodzą Bieszczady, Mazury czy Sudety. Świętokrzyskie bywa pomijane, a to moim zdaniem duży błąd! Przez lata jeździłem po całej Polsce i mogę z ręką na sercu powiedzieć, że tutejsze drogi, zwłaszcza te mniejsze, lokalne, potrafią dostarczyć niesamowitych wrażeń. Brak tłumów, które często spotykamy w bardziej popularnych rejonach, to dla mnie ogromny atut. Możemy swobodnie cieszyć się jazdą, zatrzymywać się, gdzie tylko dusza zapragnie, i chłonąć atmosferę regionu bez pośpiechu. To właśnie ta autentyczność i spokój sprawiają, że Świętokrzyskie jest dla mnie tak wyjątkowe.

Magia krętych dróg, legend i zamków, czyli co czeka za kolejnym zakrętem

Gdy tylko wjedziecie w serce regionu, poczujecie tę magię. Góry Świętokrzyskie, choć niewysokie, oferują fantastyczne, kręte odcinki z dobrą nawierzchnią, idealne do dynamicznej, ale bezpiecznej jazdy. Wyobraźcie sobie przejazd obok monumentalnego Zamku Królewskiego w Chęcinach, który dumnie góruje nad okolicą, czy tajemniczych ruin Zamku Krzyżtopór, o których krąży tyle legend. A to dopiero początek! Jaskinia Raj, z jej stalaktytami i stalagmitami, to geologiczny cud, który warto zobaczyć. Dalej Sandomierz, nazywany "Małym Rzymem", z jego urokliwym rynkiem i wąwozami. Nie zapominajmy o Dębie Bartku, świadku historii, czy o Świętym Krzyżu z klasztorem i gołoborzami, gdzie czuć ducha najstarszych gór w Polsce. To wszystko sprawia, że każda trasa jest nie tylko jazdą, ale prawdziwą podróżą przez historię i naturę, a jakość dróg w wielu miejscach naprawdę pozytywnie zaskakuje, co dla nas, motocyklistów, jest przecież kluczowe.

Zamek w Chęcinach motocykl

Trasa 1: "Pętla Zamków i Legend" esencja Świętokrzyskiego w jeden dzień (ok. 180 km)

Jeśli macie tylko jeden dzień, ale chcecie poczuć prawdziwą esencję Świętokrzyskiego, to ta trasa jest stworzona dla Was. To intensywna, ale niezwykle satysfakcjonująca podróż, która łączy w sobie historię, zapierające dech widoki i oczywiście fantastyczne drogi. Przygotujcie się na około 180 kilometrów czystej motocyklowej przyjemności!

Start w Kielcach: Jak sprytnie ominąć miasto i wjechać na malownicze drogi

Kielce, jako stolica województwa, są naturalnym punktem startowym dla wielu wypraw. Aby szybko i sprawnie wydostać się z miejskiego zgiełku i od razu poczuć wolność na dwóch kołach, polecam skierować się na południe, najlepiej drogą wojewódzką DW762 w kierunku Chęcin. To pozwoli Wam uniknąć korków i niemal od razu wjechać w bardziej malownicze tereny. Alternatywnie, jeśli zaczynacie od zachodniej strony, DK73 w kierunku Morawicy, a potem skręcacie na drogi lokalne, również szybko wprowadzi Was w sielski krajobraz. Kluczem jest szybkie opuszczenie głównych arterii i zanurzenie się w sieć mniejszych, krętych dróg, które są prawdziwą gratką dla motocyklistów.

Pierwszy cel: Zamek w Chęcinach widok, którego nie zapomnisz

Po krótkim, ale przyjemnym odcinku, naszym pierwszym przystankiem będzie majestatyczny Zamek Królewski w Chęcinach. To prawdziwa perła regionu! Już z daleka widać jego monumentalne mury, dumnie wznoszące się na wzgórzu. Zaparkujcie motocykle i poświęćcie chwilę na wejście na dziedziniec i wieże. Gwarantuję Wam, że widoki rozciągające się stamtąd na całą okolicę są absolutnie spektakularne. To idealne miejsce na pierwszą przerwę, pamiątkowe zdjęcia i chłonięcie historii, która dosłownie unosi się w powietrzu. Dla mnie to zawsze moment, w którym czuję, że motocyklowa przygoda właśnie się zaczęła.

Przez serce Gór Świętokrzyskich: od Jaskini Raj po Święty Krzyż

Z Chęcin kierujemy się na wschód, wjeżdżając w samo serce Gór Świętokrzyskich. Po drodze miniemy Jaskinię Raj jeśli macie czas i ochotę, to geologiczne cudeńko jest warte odwiedzenia. Dalej droga prowadzi nas przez malownicze tereny, często z nową, równą nawierzchnią, która aż prosi się o lekkie złożenie w zakręcie. Naszym kolejnym celem jest Święty Krzyż (Łysa Góra) z klasztorem i słynnymi gołoborzami. Droga prowadząca pod szczyt, a potem krótki spacer, pozwoli Wam poczuć unikalny klimat tego miejsca. Widoki z punktów widokowych na gołoborza są niezapomniane, a sama jazda przez te tereny to czysta przyjemność.

Historyczny finał: Bodzentyn i powrót w stronę Kielc z przystankiem przy Dębie Bartku

Ze Świętego Krzyża kierujemy się na północ, w stronę Bodzentyna, gdzie czekają na nas ruiny zamku biskupów krakowskich. To kolejny historyczny akcent, który dodaje tej trasie charakteru. Po krótkim postoju w Bodzentynie, obieramy kurs na zachód, w stronę Zagnańska. Tam, w otoczeniu zieleni, czeka na nas Dąb Bartek jeden z najstarszych i najbardziej majestatycznych dębów w Polsce, prawdziwy symbol regionu. To idealne miejsce na chwilę zadumy i refleksji przed powrotem do Kielc. Drogi w tej części trasy są również bardzo przyjemne, często wijące się przez lasy i pola, co pozwala na spokojne i relaksujące zakończenie dnia.

Gdzie na trasie zjeść i napić się kawy? Sprawdzone miejscówki motocyklistów

Po tylu kilometrach i wrażeniach, z pewnością przyjdzie czas na uzupełnienie energii. Na trasie "Pętla Zamków i Legend" znajdziecie kilka godnych polecenia miejsc. W okolicach Chęcin warto rozejrzeć się za lokalnymi karczmami, które często oferują tradycyjne świętokrzyskie potrawy i mają przestronne parkingi. W Górach Świętokrzyskich, zwłaszcza w okolicach Świętej Katarzyny czy Nowej Słupi, znajdziecie urokliwe zajazdy, które są przyjazne motocyklistom często mają wydzielone miejsca parkingowe i oferują solidne, domowe obiady. A na kawę? W wielu mniejszych miejscowościach, zwłaszcza w centrum, traficie na małe kawiarnie, gdzie można zatrzymać się na chwilę, napić dobrej kawy i porozmawiać z miejscowymi. Zawsze szukam takich miejsc, bo to dodaje smaku każdej wyprawie.

Trasa 2: "Sandomierski Szlak Królewski" historia i zapierające dech w piersiach widoki (ok. 150 km)

Dla tych, którzy pragną połączyć motocyklową przygodę z głębokim zanurzeniem w historię i podziwianiem zapierających dech w piersiach krajobrazów nadwiślańskich, przygotowałem "Sandomierski Szlak Królewski". To około 150 kilometrów, które przeniosą Was w czasy królów i rycerzy, a jednocześnie pozwolą cieszyć się doskonałymi drogami i malowniczymi widokami. Przygotujcie aparaty, bo na tej trasie będzie co fotografować!

Punkt startowy: Krzyżtopór monumentalne ruiny, które musisz zobaczyć

Naszą podróż rozpoczynamy od Zamku Krzyżtopór w Ujeździe to absolutny "must-see" na motocyklowej mapie Polski! Te monumentalne ruiny, niegdyś jedna z największych i najbardziej luksusowych rezydencji w Europie, robią ogromne wrażenie. Już sam widok tego obiektu z daleka, wyłaniającego się zza pól, jest niesamowity. Poświęćcie czas na zwiedzenie jego zakamarków, posłuchajcie o legendach i podziwiajcie rozmach dawnej architektury. Krzyżtopór to idealny, pełen tajemnic punkt startowy, który od razu wprowadza w klimat historycznej przygody.

Przez Opatów do Sandomierza: co warto zwiedzić po drodze

Z Krzyżtoporu kierujemy się na wschód, w stronę Opatowa. To miasto, choć często pomijane, kryje w sobie perełki, takie jak Brama Warszawska czy Kolegiata św. Marcina. Warto zrobić krótki postój, by poczuć jego historyczną atmosferę. Dalej droga prowadzi nas przez urokliwe tereny, wijąc się przez mniejsze miejscowości i pola, aż do Sandomierza. Sama podróż do "Małego Rzymu" jest już częścią atrakcji drogi są tu zazwyczaj w bardzo dobrym stanie, a widoki na dolinę Wisły stają się coraz piękniejsze, zwiastując zbliżanie się do celu.

Sandomierz na dwóch kołach: jak zaparkować i co zobaczyć w kilka godzin

Sandomierz to miasto, które po prostu trzeba zobaczyć. Kiedy już tam dotrzecie, kluczowe jest znalezienie odpowiedniego miejsca parkingowego dla motocykla. Najlepiej szukać parkingów w okolicach Starego Miasta, np. przy ulicy Staromiejskiej lub w pobliżu Bramy Opatowskiej. Po zaparkowaniu, macie miasto na wyciągnięcie ręki. W ciągu kilku godzin spokojnie zdążycie przespacerować się po Rynku, wejść na Bramę Opatowską, by podziwiać panoramę, zajrzeć do Katedry, a także przespacerować się słynnym Wąwozem Królowej Jadwigi. Atmosfera Sandomierza jest niepowtarzalna, a jego urokliwe uliczki zachęcają do powolnego odkrywania.

Góry Pieprzowe: unikatowy krajobraz i najlepsze miejsce na zdjęcia

Po zwiedzeniu Sandomierza, nie możecie pominąć Gór Pieprzowych. To prawdziwy geologiczny unikat na skalę europejską! Te skaliste wzgórza, z warstwami łupków krzemionkowych, wyglądają jakby ktoś rozsypał na nich pieprz stąd ich nazwa. To idealne miejsce na krótki postój, by podziwiać niepowtarzalny krajobraz i zrobić spektakularne zdjęcia zarówno sobie, jak i oczywiście motocyklowi na tle tej niezwykłej scenerii. Droga prowadząca wzdłuż nich jest również bardzo przyjemna i malownicza.

Odpoczynek nad Zalewem Chańcza: idealne miejsce na zakończenie dnia

Na zakończenie "Sandomierskiego Szlaku Królewskiego" proponuję relaks nad Zalewem Chańcza. To duży zbiornik wodny, otoczony lasami, oferujący spokojny, rekreacyjny krajobraz. Po dniu pełnym wrażeń, kilometrów i historycznych odkryć, to idealne miejsce, by zatrzymać się na chwilę, zjeść coś w jednej z pobliskich knajpek, napić się kawy i po prostu podziwiać zachód słońca nad wodą. Chańcza to doskonała oaza spokoju, która pozwoli Wam w pełni zregenerować siły przed powrotem do domu lub kolejnym etapem podróży.

Trasa 3: "Wokół Świętokrzyskiego Parku Narodowego" dla miłośników natury i ciasnych zakrętów (ok. 120 km)

Jeśli kochacie bliskość natury, leśne drogi i techniczne odcinki, które wymagają nieco więcej skupienia, to "Wokół Świętokrzyskiego Parku Narodowego" będzie dla Was strzałem w dziesiątkę. Ta trasa, licząca około 120 kilometrów, to propozycja dla tych, którzy cenią sobie ciszę, zieleń i satysfakcję z pokonywania ciasnych zakrętów w otoczeniu najstarszych gór w Polsce.

Nowa Słupia: u stóp Łysej Góry i początek przygody

Naszą przygodę rozpoczynamy w Nowej Słupi, miejscowości położonej u stóp Łysej Góry, będącej bramą do Świętokrzyskiego Parku Narodowego. To miejsce znane z Dymarek Świętokrzyskich, co już samo w sobie świadczy o jego bogatej historii. Stąd, z poczuciem, że wjeżdżamy w serce natury, ruszamy na podbój leśnych dróg. Nowa Słupia to doskonały punkt startowy, który od razu wprowadza nas w klimat tej zielonej trasy.

Droga przez Pasmo Jeleniowskie: czy tutejsze asfalty są naprawdę tak dobre

Kluczowym i najbardziej ekscytującym odcinkiem tej trasy jest przejazd przez Pasmo Jeleniowskie. To właśnie tutaj motocykliści znajdą to, czego szukają kręte drogi, często z nową, równą nawierzchnią, prowadzące przez gęste lasy. Przyznam szczerze, że ten odcinek potrafi zaskoczyć. Jest to bardziej wymagający fragment dla doświadczonych kierowców, ale jednocześnie dostarcza mnóstwo frajdy. Zakręty są tu ciasne, a widoki na otaczającą przyrodę oszałamiające. To prawdziwa gratka dla miłośników dynamicznej jazdy, którzy cenią sobie dobrą przyczepność i techniczne wyzwania.

Święta Katarzyna i Łysica: gdzie zatrzymać się, by poczuć klimat najstarszych gór w Polsce

Po emocjonującym przejeździe przez Pasmo Jeleniowskie, dotrzemy do Świętej Katarzyny malowniczej miejscowości, która jest popularnym punktem wypadowym na Łysicę, najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich. Warto tu zatrzymać się na chwilę, by poczuć unikalny klimat tych najstarszych gór w Polsce. Możecie wybrać się na krótki spacer, podziwiać widoki z punktów widokowych lub po prostu usiąść i chłonąć atmosferę. W Świętej Katarzynie znajdziecie też urokliwe kapliczki i źródełka, które dodają miejscu mistycyzmu. To idealne miejsce na oddech i refleksję w otoczeniu prastarych lasów.

Odpoczynek nad Zalewem w Cedzynie: krótka przerwa przed powrotem do cywilizacji

Na zakończenie trasy "Wokół Świętokrzyskiego Parku Narodowego" proponuję krótki postój nad Zalewem w Cedzynie. To popularne miejsce rekreacji, położone niedaleko Kielc, które stanowi idealną przystań przed powrotem do bardziej zurbanizowanych terenów. Możecie tu odświeżyć się, napić kawy, a nawet zjeść coś lekkiego. To doskonała okazja, by podsumować wrażenia z trasy, cieszyć się ostatnimi chwilami spokoju nad wodą i naładować baterie przed powrotem do rzeczywistości. Dla mnie to zawsze miły akcent kończący udaną wyprawę.

Co jeszcze warto zobaczyć, gdy masz więcej czasu

Świętokrzyskie to region tak bogaty w atrakcje, że trzy opisane trasy to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Jeśli macie do dyspozycji więcej czasu, gorąco zachęcam do rozszerzenia swojej motocyklowej podróży o kolejne fascynujące miejsca. Region oferuje wiele innych perełek, które z pewnością wzbogacą Wasze doświadczenia.

Tor Kielce w Miedzianej Górze czy można poczuć sportowe emocje

Dla miłośników szybkiej jazdy i sportowych emocji, Tor Kielce w Miedzianej Górze to punkt obowiązkowy. To miejsce, gdzie można poczuć prawdziwą adrenalinę! Chociaż nie zawsze jest otwarty dla swobodnej jazdy, często odbywają się tu różnego rodzaju wydarzenia motoryzacyjne, szkolenia czy zloty. Warto sprawdzić kalendarz imprez być może traficie na dzień otwarty, gdzie będziecie mogli poczuć się jak prawdziwi zawodnicy, lub po prostu poobserwować zmagania innych. To gratka dla każdego, kto kocha ryk silnika i zapach spalonej gumy.

Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni i zloty motocyklowe podróż w czasie

Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni to prawdziwa podróż w czasie. Ten skansen, z jego doskonale zachowanymi budynkami i autentycznymi eksponatami, pozwala przenieść się w dawne wieki i zobaczyć, jak wyglądało życie na świętokrzyskiej wsi. Co roku, w Tokarni odbywa się również Świętokrzyski Zlot Motocykli SHL i Pojazdów Zabytkowych, co czyni to miejsce wyjątkowym dla naszej społeczności. Jeśli Wasza wizyta zbiegnie się z datą zlotu, koniecznie tam zajrzyjcie! To unikalna okazja, by podziwiać klasyczne maszyny i poczuć prawdziwie motocyklową atmosferę.

Pałac w Kurozwękach i jedyne w Polsce stado bizonów

Pałac w Kurozwękach to kolejna atrakcja, która łączy historię z niezwykłą przyrodą. Ten piękny pałac, z jego bogatą historią, jest otoczony rozległymi terenami, na których znajduje się coś absolutnie unikatowego jedyne w Polsce stado bizonów amerykańskich! To naprawdę niezwykły widok zobaczyć te potężne zwierzęta w naturalnym środowisku. Można tu wybrać się na safari, zwiedzić pałac, a nawet skorzystać z parku linowego. To świetna propozycja na urozmaicenie motocyklowej wyprawy, zwłaszcza jeśli podróżujecie z pasażerem, który doceni taką różnorodność atrakcji.

Praktyczny poradnik motocyklisty: Jak przygotować się do wyjazdu w Świętokrzyskie

Planowanie motocyklowej wyprawy to połowa sukcesu. Aby Wasza przygoda w Świętokrzyskiem była bezpieczna i pełna pozytywnych wrażeń, przygotowałem kilka praktycznych wskazówek, które, mam nadzieję, okażą się pomocne. Pamiętajcie, że dobra organizacja to podstawa udanej podróży na dwóch kółkach!

Kiedy jechać? Najlepsze pory roku na motocyklową eksplorację

Moim zdaniem, wiosna i lato to absolutnie najlepsze pory roku na motocyklową eksplorację Świętokrzyskiego. Wiosną, gdy przyroda budzi się do życia, krajobrazy są świeże i zielone, a drogi jeszcze nie są tak zatłoczone. Lato oferuje stabilną pogodę i długie dni, co pozwala na dłuższe przejażdżki i więcej czasu na zwiedzanie. Jesień również ma swój urok złote liście na drzewach tworzą niesamowite widoki, ale trzeba być przygotowanym na zmienną pogodę i krótsze dni. Zimą, ze względu na warunki drogowe, odradzam motocyklowe wyprawy w ten region.

Na co uważać na lokalnych drogach? Charakterystyka nawierzchni i potencjalne zagrożenia

Jak już wspominałem, wiele bocznych dróg, zwłaszcza w Górach Świętokrzyskich, ma nową, równą nawierzchnię, która jest prawdziwą przyjemnością dla motocyklistów. Jednak jak to bywa na lokalnych drogach, zawsze trzeba zachować czujność. Potencjalne zagrożenia to przede wszystkim piasek na zakrętach, zwłaszcza po zimie lub po opadach deszczu, a także nierówności i ubytki na starszych odcinkach. W terenach leśnych i wiejskich często można spotkać dziką zwierzynę sarny, dziki, a nawet łosie, dlatego zawsze zwalniajcie i bądźcie gotowi na nagłe hamowanie. Ostrożność i przewidywanie to klucz do bezpiecznej jazdy.

Przeczytaj również: Odkryj Polskę na moto: Mapa tras, GPX i najlepsze aplikacje

Gdzie szukać noclegów przyjaznych motocyklistom

Znalezienie noclegu, który jest przyjazny motocyklistom, to dla mnie zawsze priorytet. W Świętokrzyskiem na szczęście nie brakuje takich miejsc. Szukajcie przede wszystkim agroturystyk i pensjonatów, które często oferują zamykane podwórka lub garaże, gdzie Wasza maszyna będzie bezpieczna. W większych miejscowościach, jak Kielce czy Sandomierz, wiele hoteli również dysponuje monitorowanymi parkingami. Zawsze warto dopytać o to przy rezerwacji. Coraz więcej obiektów noclegowych zdaje sobie sprawę z potrzeb motocyklistów, oferując nawet suszarnie na odzież czy narzędzia do drobnych napraw. Pamiętajcie, że bezpieczne miejsce na nocleg dla motocykla to podstawa spokojnego wypoczynku po dniu pełnym wrażeń.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

Udostępnij artykuł

Norbert Nowak

Norbert Nowak

Jestem Norbert Nowak, z pasją zajmuję się tematyką motoryzacyjną od ponad 10 lat. Moje doświadczenie jako analityk branżowy pozwala mi na dogłębną analizę rynku oraz trendów w motoryzacji. Specjalizuję się w testach i recenzjach pojazdów, gdzie staram się przedstawiać rzetelne informacje o ich osiągach, technologii oraz innowacjach. Moim celem jest dostarczanie czytelnikom obiektywnych i aktualnych treści, które pozwolą im na świadome podejmowanie decyzji. Wierzę w znaczenie faktów i przejrzystości, dlatego dokładam wszelkich starań, aby każda publikacja była dobrze udokumentowana i oparta na sprawdzonych źródłach. Dążę do tego, aby moje artykuły były nie tylko informacyjne, ale także angażujące, co sprawia, że motoryzacja staje się bardziej dostępna dla każdego.

Napisz komentarz